Zdaję sobie sprawę, że dla większości kobiet fluid Bourjois Healthy Mix to produkt idealny. Niestety moje zdanie jest zgoła odmienne. Wręcz uważam, że wcale nie zasługuje na te wszystkie ochy i achy, szczególnie że jego regularna cena to coś około 60 zł. Całkiem sporo jak za 30-sto mililitrowego przeciętniaka. Mamy pierwszy minus, kolejny to odcień!
Wybrałam najbardziej popularny 52 Vanilla , ale to już w pewnym sensie moja wina. Kolejny raz dałam się oszukać światłu w drogerii. Zawsze mam problem z wyborem: czy kupić najjaśniejszy z całej gamy czy wybrać ton ciemniejszy. Z tego względu, że moja twarz była troszeczkę muśnięta słońcem, zdecydowałam się na odcień drugi w kolejności. W domu jednak okazało się, że fluid jest pomarańczowy. Nie ukrywam, że mnie to trochę ścięło z nóg. Ten pigment nawet nie był beżowy, przez co widać bardzo dużą różnicę na skórze po aplikacji. Szyja zdecydowanie odcina się od reszty, a twarz jest po prostu pomarańczowa. Jedyny możliwy sposób to stosowanie go w bardzo małej ilości, dokładne rozcieranie i opruszenie twarzy jaśniejszym pudrem, w beżowym odcieniu.
Jeżeli chodzi o konsystencję, to się nie czepiam: jest płynna i dobrze się rozprowadza. Krycie jest średnie, to znaczy że fluid wyrównuje koloryt i zakrywa lekkie przebarwienia. Jednak skóra (mieszana, a już na pewno tłusta) się po nim świeci. Zdecydowanie potrzebny jest dodatkowo cienki film z pudru. I zupełnie nie daje efektu "glow", mimo tego że jest to podkład rozświetlający. Zamiast fajnie nawilżonej skóry uzyskuje się nieestetyczne świecenie. Jeszcze gorzej jest w przeciągu dnia, kiedy cera przetłuszcza się w strefie T. Tu pojawia się następny minus, ponieważ fluid się ściera i zostaje wszędzie, tylko nie na twarzy (gwarantowany upaćkany telefon). To samo jest z cieniami do oczu- jeżeli za bazę posłuży Wam ten fluid (nawet przy użyciu dodatkowo fixera), gwarantuje że wszystko zbierze się w załamaniu.
Jak widzicie zastrzeżeń do tego kosmetyku mam bardzo dużo i zdecydowanie w moich oczach jest to kiepski fluid. Jedyne co naprawdę mi się spodobało, to opakowanie. Z dozownika możemy pobrać tyle produktu ile potrzebujemy. Dodatkowo butelka jest zrobiona w formie "wyciskacza", to znaczy że podkład jest równomiernie wypychany do góry, co jest ogromnie ekonomiczne! Nie raz mnie irytowało, że w podobnych kosmetykach na ściankach butelki pozostaje jeszcze bardzo duża ilość , ale przez pompkę już nic nie wylatuje. Tutaj tego nie ma i mam nadzieję, że marka Bourjois stosuje to we wszystkich swoich podkładach!
Mimo to kosmetyk jest dla mnie przereklamowany i nie pokuszę się nawet o jaśniejszy kolor. Mogłabym go polecić jedynie kobietom z suchą cerą, ale z zastrzeżeniem aby uważały na odcień i nie nastawiały się na dobre nawilżenie.
I teraz zaczyna mnie zastanawiać ten cały fenomen tego produktu, dlatego czekam na Wasze opinie jeżeli mieliście już okazję wypróbować fluidu Bourjois Healthy Mix.