Jak czytać INCI? Prosty przewodnik po wegańskich kosmetykach

Skład kosmetyku może wyglądać jak lista trudnych do rozszyfrowania nazw, jednak INCI ma określone zasady. Międzynarodowe nazewnictwo składników kosmetycznych pozwala sprawdzić, co znajduje się w kremie, szamponie, balsamie czy maseczce, nawet jeśli nie znamy wszystkich substancji.

Dla osób wybierających kosmetyki wegańskie analiza etykiety jest szczególnie przydatna. Warto jednak pamiętać, że produkt wegański nie zawsze jest automatycznie certyfikowany jako cruelty-free. Świadome zakupy wymagają spojrzenia zarówno na skład, jak i oznaczenia producenta.

Czym właściwie jest INCI

INCI to skrót od International Nomenclature of Cosmetic Ingredients, czyli międzynarodowego systemu nazw składników kosmetycznych. Dzięki niemu ekstrakt z aloesu, olej jojoba czy witamina E mają na opakowaniach ujednolicone nazwy, niezależnie od kraju sprzedaży.

Rośliny często występują pod nazwami łacińskimi, na przykład Aloe Barbadensis Leaf Juice oznacza sok z liści aloesu, a Simmondsia Chinensis Seed Oil to olej jojoba. Substancje syntetyczne, witaminy i składniki funkcjonalne mają zwykle nazwy angielskie.

Kolejność składników ma znaczenie

Składniki INCI są zazwyczaj uporządkowane od tych, których w formule jest najwięcej, do obecnych w mniejszych ilościach. Jeśli wysoko na liście znajduje się Aqua, oznacza to, że bazą kosmetyku jest woda. Kolejne pozycje mogą wskazywać na emolienty, humektanty, oleje, substancje myjące lub składniki aktywne.

Pozycje występujące w stężeniu poniżej jednego procenta mogą być wymieniane w mniej ścisłej kolejności. Barwniki często trafiają na sam koniec i są oznaczone symbolem CI oraz numerem. Dlatego obecność drogocennego ekstraktu pod koniec składu nie musi oznaczać jego wysokiego stężenia.

Jak rozpoznać składniki roślinne

W kosmetykach wegańskich często spotkasz oleje, masła, hydrolaty i ekstrakty roślinne. Nazwy takie jak Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Oil czy Rosa Canina Seed Oil oznaczają odpowiednio masło shea, olej kokosowy i olej z dzikiej róży.

Warto zwracać uwagę również na substancje uznawane za przyjazne skórze, lecz nie zawsze oczywiste pod względem pochodzenia. Glycerin może być roślinna albo syntetyczna, a Squalane może pochodzić z oliwek, trzciny cukrowej lub źródeł zwierzęcych. Sama nazwa nie daje pełnej pewności, dlatego pomocne są deklaracje producenta i certyfikaty.

Składniki odzwierzęce w kosmetykach

Osoby wykluczające składniki odzwierzęce powinny znać kilka najczęściej spotykanych nazw. Cera Alba to wosk pszczeli, Mel oznacza miód, Lanolin pochodzi z wełny owczej, a Carmine lub CI 75470 jest barwnikiem pozyskiwanym z owadów.

Wątpliwości mogą budzić także Collagen, Keratin, Silk Amino Acids, Lactose czy Beeswax. Niektóre substancje, takie jak Stearic Acid, Glycerin albo Squalane, mogą mieć różne źródła. W ich przypadku najlepiej szukać informacji „vegan”, znaku certyfikacji lub odpowiedzi marki. Sama obecność składników roślinnych nie wystarcza, by uznać formułę za wegańską.

Zapachy, konserwanty i substancje aktywne

Na etykiecie często pojawia się zapis Parfum lub Fragrance. Może oznaczać kompozycję zapachową, która nie zawsze jest szczegółowo rozpisana. Osoby ze skórą wrażliwą powinny zwracać uwagę na potencjalne alergeny zapachowe, takie jak Limonene, Linalool, Citral, Geraniol czy Citronellol.

Konserwanty, na przykład Sodium Benzoate, Potassium Sorbate lub Phenoxyethanol, pomagają chronić kosmetyk przed rozwojem mikroorganizmów. Nie należy oceniać całego produktu wyłącznie na podstawie jednego składnika. Znaczenie ma jego stężenie, rodzaj kosmetyku, sposób aplikacji oraz indywidualna tolerancja skóry.

Jak ocenić kosmetyk dla swojej skóry

Czytanie INCI powinno zaczynać się od potrzeb skóry, a nie od wyszukiwania jednej „idealnej” substancji. Cera sucha może dobrze reagować na humektanty, takie jak Glycerin, Betaine czy Sodium PCA, oraz emolienty w rodzaju olejów i maseł. Przy skórze tłustej lub mieszanej warto obserwować lekkie formuły i unikać produktów, które pozostawiają niekomfortową warstwę.

Osoby ze skłonnością do podrażnień mogą analizować obecność alkoholu, intensywnych kompozycji zapachowych i olejków eterycznych. Recenzje oraz doświadczenia innych osób bywają dobrym uzupełnieniem własnej analizy — na blogu Iwetto można znaleźć treści poświęcone kosmetykom pielęgnacyjnym i świadomym wyborom.

Certyfikaty i deklaracje producenta

Logo Vegan Society, certyfikat V-Label albo wiarygodna deklaracja marki mogą ułatwić ocenę produktu. Certyfikaty mają własne kryteria, dlatego warto sprawdzić, czy dotyczą całej marki, konkretnej linii czy pojedynczego kosmetyku.

Oznaczenie cruelty-free odnosi się do testów na zwierzętach, a vegan do braku składników odzwierzęcych. Są to dwa różne kryteria. Najbezpieczniejszym wyborem jest produkt, którego status został jasno opisany przez producenta i potwierdzony rozpoznawalnym certyfikatem.

Zachowaj etykietę, porównuj składy i stopniowo poznawaj najczęściej używane nazwy INCI. Dzięki temu zakupy kosmetyczne staną się bardziej świadome, a wybór wegańskiej pielęgnacji łatwiejszy i lepiej dopasowany do potrzeb skóry.